Galeria

Nasz Przyjaciel Reksio

Ledwie wróciliśmy od smoka Tabalugi, a już zaprosił nas Reksio. Opowiedział nam jak kiedyś dzieci pędziły z podwórka do domu na wieczorynkę lub dobranockę o 19.00, by oglądać jego przygody. Klimat tamtych czasów nieco przypomniał nam telewizor "starej daty", z którego oglądaliśmy bajkę. Każde chętne dziecko(i nie tylko dziecko;-)), mogło wczuć się w rolę spikera i zapowiedzieć bajkę z wnętrza TV-dosłownie. Oglądaliśmy rasy psów i szukaliśmy podobieństw do Reksia, a także poznaliśmy niektóre z wielu jego przygód. Wyjrzeliśmy zza Reksiowych masek, a naszemu Przyjacielowi zrobiliśmy w prezencie dwie budy-w razie czego na zimę... Tak w ogóle to baaaardzo polubiliśmy tego Reksia :-)